Streszczenie

Chory poczuł się gorzej przed około 3 miesiącami. Zauważył wówczas trudności w przełykaniu (pokarmów stałych, ale nie płynów), którym okresowo towarzyszyło krztuszenie się i zarzucanie treści pokarmowej. Podczas badania przeprowadzonego przez lekarza opieki podstawowej na 6 tygodni przed zgłoszeniem się chorego do szpitala jedyną nieprawidłowością było podwyższone ciśnienie tętnicze krwi do 140/90 mm Hg. Po kolejnych 4 tygodniach dolegliwości utrzymywały się. W badaniu radiologicznym wykonanym w innym szpitalu po doustnym podaniu barytowego środka cieniującego stwierdzono zwężenie w dolnej jednej trzeciej części przełyku spowodowane najprawdopodobniej uciskiem z zewnątrz. Wykonano tomografię komputerową (TK) narządów klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy mniejszej po doustnymi dożylnym podaniu niejonowego środka cieniującego. Badanie uwidoczniło niejednorodną masę litą (o średnicy 4,0 cm) przylegającą do dalszego odcinka przełyku, powiększenie węzłów chłonnych w okolicy żołądka, wątroby i poniżej ostrogi tchawicy (niektóre z nich osiągały średnicę 2,5 cm) oraz liczne guzki (o średnicy <1 cm) w prawym płucu. Chorego przyjęto na oddział onkologiczny MGH.
Przy przyjęciu chory stwierdził, że zaburzenia przełykania nie nasiliły się, nie zauważył też utraty masy ciała. Przyznał, że rano kaszle (nie jest to jednak utrzymujący się uporczywy kaszel i nie towarzyszą mu zaburzenia oddychania), ponadto ma obawy odnośnie do stanu swego zdrowia. Nie zgłaszał bólu podczas przełykania, nudności, wymiotów, biegunki, jadłowstrętu ani zmęczenia. Od kilku lat okresowo miewał zgagę, w dzieciństwie chorował na astmę, trzykrotnie przebył też epizod kołatania serca z nieustalonej przyczyny. Jedynym lekiem jaki przyjmował był zolpidem. Nie zgłaszał alergii. Mieszkał z żoną i dzieckiem, pracował jako technik, był aktywny fizycznie, uprawiał sporty i regularnie trenował. Dawniej pił alkohol, palił tytoń (10 paczkolat), ale przed 2 laty przestał, nie przyjmował też narkotyków ani środków odurzających. Jego ciotka ze strony matki chorowała na nowotwór, nie wiedział jednak, jakiego typu.
Podczas badania chory był niespokojny i pobudzony, nie okazywał jednak silnego stresu. Ważył 82,7 kg, mierzył 175 cm. W badaniu przedmiotowym nie obserwowano odchyleń od normy, w tym nie stwierdzono cech niedotlenienia. Stężenie antygenu karcynoembrionalnego wyniosło 6,5 ng/ml (zakres referencyjny <3,4), a ludzkiej gonadotropiny kosmówkowej 1,2 j.m./l (zakres referencyjny <0,7). Obraz morfologii krwi był prawidłowy, podobnie jak stężenia elektrolitów, wapnia, fosforu, magnezu, glukozy, białka całkowitego, albumin, globulin, aktywność fosfatazy zasadowej, dehydrogenazy mleczanowej oraz stężenie α-fetoproteinyw surowicy. Prawidłowe były też wyniki badań układu krzepnięcia oraz czynności nerek i wątroby.
Przeprowadzono diagnostykę, po czym zadecydowano o sposobie postępowania.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (600 KB)