Dostęp Otwarty

Program edukacyjny: pulmonologia i alergologia

Reakcje górnych dróg oddechowych na zimne powietrze

Alvaro A. Cruz, MD Alkis Togias, MD

Division of Allergy, Immunology, and Transplantation, National Institutes of Health, Bethesda, USA

Upper Airways Reactions to Cold Air Current Allergy and Asthma Reports 2008, 8:111-117

Tłum. Małgorzata Chrobak

Ad­res do ko­re­spon­den­cji: Al­kis To­gias, MD, Di­vi­sion of Al­ler­gy, Im­mu­no­lo­gy, and Trans­plan­ta­tion, Na­tio­nal In­sti­tu­tes of He­alth, 6610 Roc­kled­ge Dri­ve, Ro­om 3065, Be­thes­da, MD 20817-6601, USA. E­-ma­il: to­gias@nia­id.nih.gov

W SKRÓ­CIE

Nie­żyt (za­pa­le­nie bło­ny ślu­zo­wej) no­sa wy­wo­ła­ny zim­nym po­wie­trzem czę­sto wy­stę­pu­je u osób z prze­wle­kłym aler­gicz­nym i nie­aler­gicz­nym nie­ży­tem no­sa oraz u tych, u któ­rych nie stwier­dzo­no prze­wle­kłej cho­ro­by no­sa. Cha­rak­te­ry­zu­je się on wy­cie­kiem wod­ni­stej wy­dzie­li­ny z no­sa, prze­krwie­niem bło­ny ślu­zo­wej no­sa i uczu­ciem pie­cze­nia, któ­re po­ja­wia się w cią­gu kil­ku mi­nut od mo­men­tu eks­po­zy­cji na zim­ne po­wie­trze, zaś ustę­pu­je po jej za­koń­cze­niu. Ob­ja­wy te moż­na od­two­rzyć eks­pe­ry­men­tal­nie, wpro­wa­dza­jąc zim­ne po­wie­trze do noz­drzy. Za po­mo­cą tej me­to­dy wy­ka­za­no zwią­zek po­mię­dzy ak­ty­wa­cją ko­mó­rek tucz­nych i sty­mu­la­cją ner­wów czu­cio­wych a roz­wo­jem ob­ja­wów nie­ży­tu no­sa. Wy­ni­kiem po­bu­dze­nia ner­wów czu­cio­wych jest od­ruch cho­li­ner­gicz­ny, któ­ry pro­wa­dzi do po­wsta­nia wy­cie­ku z no­sa, dla­te­go w le­cze­niu nie­ży­tu no­sa wy­wo­ła­ne­go zim­nym po­wie­trzem sku­tecz­ne są le­ki cho­li­no­li­tycz­ne. Wy­ni­ki ba­dań do­świad­czal­nych wska­zu­ją, że oso­by z nad­wraż­li­wo­ścią na zim­ne po­wie­trze mo­gą mieć upo­śle­dzo­ną zdol­ność do uzu­peł­nia­nia ubyt­ku wo­dy spo­wo­do­wa­ne­go eks­po­zy­cją na zim­ne po­wie­trze. W związ­ku z tym ob­ja­wy nie­ży­tu no­sa wy­wo­ła­ne­go zim­nym po­wie­trzem mo­gą wy­ni­kać z ak­ty­wa­cji me­cha­ni­zmów kom­pen­sa­cyj­nych, ma­ją­cych na ce­lu przy­wró­ce­nie ho­me­osta­zy bło­ny ślu­zo­wej.

Wpro­wa­dze­nie

Re­ak­cja gór­nych dróg od­de­cho­wych na zim­ne po­wie­trze bu­dzi za­in­te­re­so­wa­nie nie tyl­ko ja­ko pro­blem kli­nicz­ny, ale tak­że ze wzglę­du na po­wią­za­nie gór­nych i dol­nych dróg od­de­cho­wych oraz hi­po­te­zę, że struk­tu­ral­nym i funk­cjo­nal­nym po­do­bień­stwom po­mię­dzy bło­ną ślu­zo­wą no­sa i oskrze­li od­po­wia­da po­dob­na pa­to­fi­zjo­lo­gia.1 Re­ak­cja bło­ny ślu­zo­wej no­sa na zim­ne po­wie­trze mo­że za­tem po­słu­żyć ja­ko mo­del pod­czas ba­dań nad ast­mą wy­sił­ko­wą lub wy­wo­ła­ną przez zim­ne po­wie­trze, ponieważ są to zja­wi­ska po­wszech­ne u cho­rych na ast­mę.2 Do­tych­czas nie ba­da­no jed­nak związ­ku po­mię­dzy na­si­le­niem re­ak­cji na zim­ne po­wie­trze za­cho­dzą­cej w ob­rę­bie no­sa i w dol­nych dro­gach od­de­cho­wych. W jed­nym ba­da­niu wy­ka­za­no je­dy­nie, że u cho­rych na ast­mę re­ak­cja bło­ny ślu­zo­wej no­sa na zim­ne po­wie­trze jest sil­niej­sza niż u cho­rych na prze­wle­kły nie­żyt no­sa.3

Nie­żyt no­sa wy­wo­ła­ny zim­nym po­wie­trzem opi­sy­wa­ny jest ja­ko wy­stę­po­wa­nie ob­ja­wów za­pa­le­nia bło­ny ślu­zo­wej no­sa w cza­sie eks­po­zy­cji na zim­no. Głów­ne z nich to wy­ciek z no­sa i prze­krwie­nie bło­ny ślu­zo­wej no­sa, któ­rym czę­sto to­wa­rzy­szy uczu­cie pie­cze­nia we­wnątrz ja­my no­so­wej. Ob­ja­wy na­si­la­ją się w cza­sie wietrz­nej po­go­dy. Wod­ni­sty wy­ciek i prze­krwie­nie bło­ny ślu­zo­wej no­sa czę­sto po­ja­wia­ją się pod­czas jaz­dy na nar­tach; tzw. nos nar­cia­rza.4 Oso­by z nad­wraż­li­wo­ścią bło­ny ślu­zo­wej no­sa na zim­no mo­gą mieć ato­pię lub jej nie mieć. Eks­po­zy­cja na zim­ne po­wie­trze mo­że być je­dy­ną przy­czy­ną wy­zwa­la­ją­cą ob­ja­wy no­so­we.

Czę­stość wy­stę­po­wa­nia tej cho­ro­by nie zo­sta­ła do­kład­nie usta­lo­na. W ba­da­niu prze­pro­wa­dzo­nym w la­tach 1980-1981 wśród 912 pa­ry­skich po­li­cjan­tów pro­blem ten zgło­si­ło 5,4% osób.5 Na pod­sta­wie ba­zy da­nych za­wie­ra­ją­cej in­for­ma­cje o 206 cho­rych z ca­ło­rocz­nym aler­gicz­nym nie­ży­tem no­sa i 150 z se­zo­no­wym aler­gicz­nym nie­ży­tem no­sa w wie­ku 18-55 lat oce­nio­no, że zim­ne po­wie­trze wy­wo­łu­je ob­ja­wy od­po­wied­nio u 55% i 28% osób.6 Wy­ni­ki te su­ge­ru­ją, że nie­żyt no­sa wy­wo­ła­ny zim­nym po­wie­trzem wy­stę­pu­je czę­ściej u osób z in­ny­mi cho­ro­ba­mi bło­ny ślu­zo­wej no­sa.

Na­sza hi­po­te­za za­kła­da, że re­ak­cja bło­ny ślu­zo­wej no­sa na zim­ne po­wie­trze jest koń­co­wym spo­śród wie­lu me­cha­ni­zmów kom­pen­sa­cyj­nych, ma­ją­cych na ce­lu utrzy­ma­nie ho­me­osta­zy, a więc od­po­wied­niej tem­pe­ra­tu­ry i na­wil­że­nia bło­ny ślu­zo­wej no­sa. Wy­ni­ka z te­go, że in­dy­wi­du­al­na wraż­li­wość na zim­ne po­wie­trze za­le­ży od wy­dol­no­ści me­cha­ni­zmów utrzy­mu­ją­cych wil­got­ność i tem­pe­ra­tu­rę bło­ny ślu­zo­wej.

Nos ja­ko kli­ma­ty­za­tor

Głów­nym za­da­niem no­sa jest na­wil­ża­nie i ogrze­wa­nie wdy­cha­ne­go po­wie­trza. Po­dej­mo­wa­no wie­le róż­nych prób mo­ni­to­ro­wa­nia tych funk­cji. Ostat­nio opra­co­wa­no son­dę, któ­ra mie­rzy tem­pe­ra­tu­rę prze­pły­wa­ją­ce­go po­wie­trza i wil­got­ność względ­ną w ja­mie no­so­wo­-gar­dło­wej.7 Ba­da­nia prze­pro­wa­dzo­ne za po­mo­cą te­go urzą­dze­nia po­twier­dzi­ły nie­zwy­kłą zdol­ność kli­ma­ty­za­cyj­ną ludz­kie­go no­sa i do­star­czy­ły wie­lu waż­nych in­for­ma­cji.7 Pod­czas wdy­cha­nia przez nos po­wie­trza o tem­pe­ra­tu­rze po­ni­żej 0°C i przy wy­so­kim prze­pły­wie (20 l/min) prze­cięt­na tem­pe­ra­tu­ra po­wie­trza prze­pły­wa­ją­ce­go przez ja­mę no­so­wo­-gar­dło­wą wy­no­si 26°C, ale mo­że do­cho­dzić do 30°C. Wil­got­ność względ­na po­wie­trza wy­no­si ok. 100%, nie­za­leż­nie od tem­pe­ra­tu­ry i pręd­ko­ści prze­pły­wu wdy­cha­ne­go po­wie­trza. Tem­pe­ra­tu­ra na­to­miast zmie­nia się w za­leż­no­ści od tem­pe­ra­tu­ry i pręd­ko­ści prze­pły­wu po­wie­trza wdy­cha­ne­go przez noz­drza. Je­śli wil­got­ność względ­na jest sta­ła, to zmia­ny tem­pe­ra­tu­ry ozna­cza­ją zmia­nę bez­względ­nej za­war­to­ści wo­dy w po­wie­trzu (wil­got­ność bez­względ­na). Odej­mu­jąc od za­war­to­ści wo­dy w ja­mie no­so­wo­-gar­dło­wej za­war­tość wo­dy we wdy­cha­nym przez noz­drza po­wie­trzu, otrzy­ma­my war­tość gra­dien­tu wil­got­no­ści bez­względ­nej, któ­ra jest mier­ni­kiem zdol­no­ści kli­ma­ty­za­cyj­nej ludz­kie­go no­sa. Gra­dient wil­got­no­ści bez­względ­nej nie za­le­ży od opo­ru dróg no­so­wych dla prze­pły­wa­ją­ce­go po­wie­trza, ob­ję­to­ści ja­my no­so­wej, tem­pe­ra­tu­ry bło­ny ślu­zo­wej czy tem­pe­ra­tu­ry cia­ła. Ozna­cza to, że zdol­ność do na­wil­ża­nia wdy­cha­ne­go po­wie­trza zwią­za­na jest wy­łącz­nie z bło­ną ślu­zo­wą no­sa. In­na gru­pa ba­da­czy, sto­su­jąc po­dob­ną me­to­do­lo­gię, wy­ka­za­ła, że pro­ces kli­ma­ty­za­cji naj­dy­na­micz­niej za­cho­dzi w przed­niej czę­ści ja­my no­sa.8

Kie­dy nos ogrze­wa i na­wil­ża wdy­cha­ne po­wie­trze, bło­na ślu­zo­wa tra­ci cie­pło i wo­dę. Uby­tek cie­pła na­stę­pu­je nie tyl­ko pod­czas pro­ce­su ogrze­wa­nia, ale tak­że w wy­ni­ku na­wil­ża­nia, po­nie­waż pa­ro­wa­nie wo­dy wy­ma­ga cie­pła. W tem­pe­ra­tu­rze po­ko­jo­wej, przy prze­cięt­nej wil­got­no­ści względ­nej i zwy­kłym ryt­mie od­dy­cha­nia pod­sta­wo­we funk­cje bło­ny ślu­zo­wej za­bez­pie­cza­ją ją przed nad­mier­ną utra­tą cie­pła i wo­dy. Kie­dy tem­pe­ra­tu­ra oto­cze­nia zna­czą­co spa­da, wil­got­ność bez­względ­na wdy­cha­ne­go po­wie­trza jest niż­sza (np. po­wie­trze o tem­pe­ra­tu­rze 20°C i 50% wil­got­no­ści względ­nej za­wie­ra wię­cej wo­dy niż po­wie­trze o tem­pe­ra­tu­rze 0°C i 100% wil­got­no­ści względ­nej). Bło­na ślu­zo­wa no­sa jest wów­czas na­ra­żo­na na więk­sze stra­ty wo­dy i cie­pła pod­czas przy­sto­so­wy­wa­nia wdy­cha­ne­go po­wie­trza, dlatego mu­si ak­ty­wo­wać me­cha­ni­zmy kom­pen­sa­cyj­ne nie­zbęd­ne do utrzy­ma­nia jej ho­me­osta­zy. Przy­spie­szo­na czę­stość od­de­chów, np. pod­czas upra­wia­nia spor­tów zi­mo­wych, zna­czą­co zwięk­sza utra­tę wo­dy i cie­pła, co na­si­la pro­ces kom­pen­sa­cyj­ny.

Zdol­ność bło­ny ślu­zo­wej no­sa do ogrze­wa­nia i na­wil­ża­nia wdy­cha­ne­go po­wie­trza w du­żym stop­niu mo­że wią­zać się z jej struk­tu­rą i funk­cją. W gę­stej, pod­na­błon­ko­wej sie­ci na­czyń wło­so­wa­tych znaj­du­ją się fe­ne­stra­cje skie­ro­wa­ne do świa­tła dróg od­de­cho­wych.9 Praw­do­po­dob­nie sta­no­wią one źró­dło cie­pła i wo­dy, ale ich ro­la nie zo­sta­ła do­tych­czas w peł­ni po­zna­na. Na zdol­ność kli­ma­ty­za­cyj­ną no­sa mo­że wpły­wać rów­nież układ żyl­ny za­tok obocz­nych no­sa, któ­ry wy­peł­nia­jąc się krwią zwięk­sza po­wierzch­nię wy­mia­ny cie­pła i wo­dy.10 Opi­nię tę po­twier­dzi­ły ba­da­nia, któ­re wy­ka­za­ły, że po­da­wa­ne miej­sco­wo sub­stan­cje zwę­ża­ją­ce na­czy­nia ob­ni­ża­ją tem­pe­ra­tu­rę bło­ny ślu­zo­wej no­sa11 oraz tem­pe­ra­tu­rę po­wie­trza prze­pły­wa­ją­ce­go przez część ust­ną gar­dła.12 Bło­na ślu­zo­wa no­sa za­wie­ra du­żą licz­bę gru­czo­łów su­ro­wi­czo­-ślu­zo­wych (Tos13 sza­cu­je ich licz­bę na ok. 45 tys.), ale ich ro­la w na­wil­ża­niu wdy­cha­ne­go po­wie­trza nie zo­sta­ła do koń­ca po­zna­na. Po­nad 50 lat te­mu In­gel­stedt i Ivstam14 wy­ka­za­li, że względ­na wil­got­ność wdy­cha­ne­go po­wie­trza w czę­ści krta­nio­wej gar­dła zmniej­sza się po ogól­no­ustro­jo­wym po­da­niu 1 mg atro­pi­ny. Z ko­lei As­sa­na­sen i wsp.,15 uży­wa­jąc opi­sa­nej wy­żej son­dy do po­mia­ru tem­pe­ra­tu­ry i względ­nej wil­got­no­ści, udo­wod­ni­li, że po miej­sco­wym za­sto­so­wa­niu brom­ku ipra­tro­pium zdol­ność no­sa do na­wil­ża­nia i ogrze­wa­nia po­wie­trza po­pra­wia się na­wet pod­czas wy­so­kie­go (20 l/min) prze­pły­wu. Dzie­je się tak mi­mo zmniej­sze­nia od­po­wie­dzi wy­dziel­ni­czej po za­koń­cze­niu eks­po­zy­cji na zim­ne po­wie­trze.

Nie­zbęd­na do na­wil­ża­nia wo­da naj­praw­do­po­dob­niej pod­le­ga trans­por­to­wi bier­ne­mu przez po­łą­cze­nia śród­na­błon­ko­we dzię­ki ci­śnie­niu osmo­tycz­ne­mu wy­twa­rza­ne­mu w szczy­to­wej war­stwie na­błon­ka. W nor­mal­nych wa­run­kach w cza­sie wde­chu, pod­czas prze­cho­dze­nia wo­dy ze sta­nu cie­kłe­go w stan ga­zo­wy (pa­ra wod­na) wy­twa­rza­ne są praw­do­po­dob­nie nie­wiel­kie gra­dien­ty osmo­tycz­ne.16 Po­wsta­wa­niu ci­śnie­nia osmo­tycz­ne­go za­po­bie­ga ab­sorp­cja jo­nów so­do­wych przez na­bło­nek. Je­że­li z po­wo­du wzmo­żo­ne­go prze­pły­wu po­wie­trza lub je­go ni­skiej tem­pe­ra­tu­ry pa­ro­wa­nie wo­dy zwięk­sza się, płyn oko­ło­rzę­sko­wy sta­je się hi­per­to­nicz­ny, co pro­wa­dzi do zmniej­sze­nia ab­sorp­cji so­du przez ko­mór­ki na­błon­ka, a na­stęp­nie do po­bu­dze­nia wy­dzie­la­nia chlor­ków.17 W ten spo­sób trans­port wo­dy do pły­nu oko­ło­rzę­sko­we­go zwięk­sza się i ho­me­osta­za zo­sta­je przy­wró­co­na. Wy­dzie­la­nie jo­nów chlor­ko­wych przez na­bło­nek zwięk­sza­ją sub­stan­cje po­bu­dza­ją­ce syn­te­zę cy­klicz­ne­go ade­no­zy­no­mo­no­fos­fo­ra­nu (cAMP). Na­le­żą do nich ago­ni­ści re­cep­to­rów α2- i β­-ad­re­ner­gicz­nych oraz pro­sta­glan­dy­ny (PG) E1, E2 i F2a. Po­dob­ne dzia­ła­nie ma­ją bra­dy­ki­ni­na, ade­no­zy­na, głów­ne biał­ko za­sa­do­we eozy­no­fi­li, sub­stan­cja P i sub­stan­cje uwal­nia­ne przez ko­mór­ki tucz­ne.18,19 Po­bu­dze­nie ner­wów współ­czul­nych i re­cep­to­rów dla ta­chy­ki­nin oraz pro­ces za­pal­ny bło­ny ślu­zo­wej mo­gą zwięk­szyć wy­dzie­la­nie jo­nów chlor­ko­wych, cze­go wy­ni­kiem jest dy­fu­zja wo­dy w kie­run­ku świa­tła dróg od­de­cho­wych. In­du­ko­wa­na me­ta­cho­li­ną wy­dzie­li­na z no­sa jest hi­pe­ro­smo­lar­na (ok. 340 mOsm/kg wo­dy)20, a ace­ty­lo­cho­li­na w wa­run­kach in vi­tro po­wo­du­je znacz­ne wy­dzie­la­nie jo­nów so­do­wych i chlor­ko­wych.17 Te ob­ser­wa­cje su­ge­ru­ją, że na sku­tek sty­mu­la­cji cho­li­ner­gicz­nej rów­nież wy­twa­rza­ne jest ci­śnie­nie osmo­tycz­ne, dzię­ki któ­re­mu do­cho­dzi do do­star­cze­nia wo­dy na po­wierzch­nię dróg od­de­cho­wych.

Po­wyż­sze in­for­ma­cje znaj­du­ją po­twier­dze­nie w ba­da­niach prze­pro­wa­dzo­nych in vi­vo. As­sa­na­sen i wsp.21 za po­mo­cą opi­sa­ne­go wcze­śniej sys­te­mu mo­ni­to­ro­wa­nia kli­ma­ty­za­cyj­nych funk­cji no­sa wy­ka­za­li, że u osób z aler­gicz­nym nie­ży­tem no­sa po 24 h od za­sto­so­wa­nia do­no­so­wej pró­by pro­wo­ka­cyj­nej z aler­ge­nem wzra­sta zdol­ność do na­wil­ża­nia wdy­cha­ne­go po­wie­trza. Ta ob­ser­wa­cja zo­sta­ła na­stęp­nie po­twier­dzo­na u osób z ca­ło­rocz­nym aler­gicz­nym nie­ży­tem no­sa.22 W in­nym ba­da­niu wy­ka­za­no, że po­da­wa­nie przez 2 ty­go­dnie do­no­so­wo gli­ko­kor­ty­ko­ste­ro­idów oso­bom z aler­gicz­nym nie­ży­tem no­sa zmniej­sza zdol­ność no­sa do na­wil­ża­nia wdy­cha­ne­go po­wie­trza.23 Nie zna­my jesz­cze kon­se­kwen­cji te­go zja­wi­ska, moż­li­we jed­nak, że zmniej­sze­nie gra­dien­tu wil­got­no­ści w wy­ni­ku miej­sco­we­go po­da­wa­nia gli­ko­kor­ty­ko­ste­ro­idów po­wo­du­je zi­mą krwa­wie­nia z no­sa (czę­ste dzia­ła­nie nie­po­żą­da­ne).

Nie­żyt no­sa wy­wo­ła­ny zim­nym po­wie­trzem w wa­run­kach do­świad­czal­nych – me­cha­ni­zmy pa­to­fi­zjo­lo­gicz­ne

Mo­del do­no­so­wej pró­by pro­wo­ka­cyj­nej z uży­ciem zim­ne­go i su­che­go po­wie­trza po­wstał po­nad 20 lat te­mu.24 Po­le­ga na jed­no­kie­run­ko­wym wdy­cha­niu po­wie­trza (wdech przez nos, wy­dech przez usta) o tem­pe­ra­tu­rze po­ni­żej 0°C w tem­pie 26 l/min przez 15 min. Przed tą czyn­no­ścią oraz po jej za­koń­cze­niu uczest­ni­cy ba­da­nia oce­nia­ją ob­ja­wy no­so­we na wi­zu­al­nej ska­li ana­lo­go­wej i prze­cho­dzą płu­ka­nie no­sa. Płyn po­cho­dzą­cy z płu­ka­nia mo­że słu­żyć do po­mia­ru stę­że­nia me­dia­to­rów za­pal­nych i in­nych bio­mar­ke­rów. Do­dat­ko­wo moż­na wy­ko­nać ana­li­zę ko­mór­ko­wą i po­miar osmo­lar­no­ści pły­nu. Kon­tro­la ujem­na po­le­ga na za­sto­so­wa­niu po­wie­trza o tym sa­mym prze­pły­wie i tem­pe­ra­tu­rze 37°C oraz 100% wil­got­no­ści względ­nej.

Prze­pro­wa­dzo­na w ten spo­sób pró­ba pro­wo­ka­cyj­na do­star­cza istot­nych in­for­ma­cji na te­mat pa­to­fi­zjo­lo­gii nie­ży­tu no­sa wy­wo­ła­ne­go zim­nym po­wie­trzem i uwi­dacz­nia róż­ni­ce w ba­da­nych gru­pach. W gru­pie osób, u któ­rych wcze­śniej wy­stę­po­wa­ły epi­zo­dy nie­ży­tu no­sa, pró­ba pro­wo­ka­cyj­na z zim­nym po­wie­trzem po­wo­du­je ob­ja­wy w po­sta­ci wod­ni­ste­go wy­cie­ku z no­sa, prze­krwie­nia bło­ny ślu­zo­wej no­sa i uczu­cia pie­cze­nia. Z ko­lei wśród osób, u któ­rych pod­czas na­tu­ral­nej eks­po­zy­cji nie wy­stę­pu­ją ob­ja­wy cho­ro­by, nie za­ob­ser­wo­wa­no ich tak­że w cza­sie pró­by pro­wo­ka­cyj­nej. W pierw­szej gru­pie po­płu­czy­ny z no­sa uzy­ska­ne po trwa­ją­cej 10 min pró­bie pro­wo­ka­cyj­nej zim­nym po­wie­trzem za­wie­ra­ły zwięk­szo­ne (w po­rów­na­niu z po­zio­mem wyj­ścio­wym) stę­że­nie mar­ke­rów ak­ty­wa­cji ko­mó­rek tucz­nych, w tym hi­sta­mi­ny, PGD224 i tryp­ta­zy.25 Za­ob­ser­wo­wa­no rów­nież wyż­sze stę­że­nia bio­mar­ke­rów ak­ty­wa­cji gru­czo­łów bło­ny ślu­zo­wej i wy­na­czy­nie­nie oso­cza (np. li­zo­zy­my i al­bu­mi­ny). W gru­pie, w któ­rej po pró­bie pro­wo­ka­cyj­nej zim­nym po­wie­trzem nie wy­stą­pi­ły ob­ja­wy, nie za­no­to­wa­no rów­nież zmian w skła­dzie po­płu­czyn z no­sa. Wdy­cha­nie cie­płe­go, wil­got­ne­go po­wie­trza nie spo­wo­do­wa­ło wy­stą­pie­nia ob­ja­wów (lub by­ły one zni­ko­me) ani zmia­ny skła­du po­płu­czyn.

W póź­niej­szych ba­da­niach za­uwa­żo­no, że wdy­cha­nie zim­ne­go po­wie­trza po­bu­dza ner­wy czu­cio­we i wzbu­dza cho­li­ner­gicz­ny od­ruch wy­dziel­ni­czy.26 Gdy pró­bę pro­wo­ka­cyj­ną wy­ko­nu­je się w ob­rę­bie jed­ne­go noz­drza, wy­dzie­la­nie zwięk­sza się w obu noz­drzach. Za­sto­so­wa­nie miej­sco­we­go środ­ka znie­czu­la­ją­ce­go do noz­drza ob­ję­te­go pró­bą po­wo­du­je, że prze­ciw­stron­ny od­ruch jest słab­szy, ta­ki sam efekt uzy­sku­je się po po­da­niu atro­pi­ny do prze­ciw­stron­ne­go noz­drza. Atro­pi­na zmniej­sza spo­wo­do­wa­ny zim­nym po­wie­trzem wy­ciek z no­sa, stę­że­nie bio­mar­ke­rów od­po­wie­dzi wy­dziel­ni­czej, nie wpły­wa na­to­miast na obrzęk bło­ny ślu­zo­wej no­sa, stę­że­nie mar­ke­rów ak­ty­wa­cji ko­mó­rek tucz­nych czy wy­sięk oso­cza,27 co wska­zy­wa­ło­by, że od­ruch cho­li­ner­gicz­ny nie jest je­dy­nym me­cha­ni­zmem od­po­wie­dzial­nym za re­ak­cję no­sa na zim­ne po­wie­trze.

Nie wia­do­mo, ja­kie jest kli­nicz­ne zna­cze­nie za­cho­dzą­cej pod­czas te­go pro­ce­su ak­ty­wa­cji ko­mó­rek tucz­nych. Sto­so­wa­ne miej­sco­wo le­ki prze­ciw­hi­sta­mi­no­we, któ­re za­po­bie­ga­ją wy­stą­pie­niu, spo­wo­do­wa­nych obec­no­ścią an­ty­ge­nu,  ob­ja­wów re­ak­cji aler­gicz­nej, nie są sku­tecz­ne w przy­pad­ku re­ak­cji bło­ny ślu­zo­wej no­sa na zim­ne po­wie­trze.28 Do­no­so­we po­da­wa­nie przez sie­dem dni gli­ko­kor­ty­ko­ste­ro­idów, któ­re ha­mu­ją ob­ja­wów i uwal­nia­nie me­dia­to­rów ostrej re­ak­cji aler­gicz­nej w bło­nie ślu­zo­wej no­sa, nie zmniej­szy­ło ob­ja­wów nad­wraż­li­wo­ści na zim­no. Do­pro­wa­dzi­ło to na­to­miast do za­ha­mo­wa­nia wzro­stu stę­że­nia hi­sta­mi­ny w wy­dzie­li­nie bło­ny ślu­zo­wej no­sa.29

Wy­ni­ka z te­go, że re­ak­cja na zim­ne po­wie­trze nie jest spo­wo­do­wa­na ak­ty­wa­cją ko­mó­rek tucz­nych, ale głów­nie sty­mu­la­cją ner­wów czu­cio­wych w bło­nie ślu­zo­wej no­sa oraz ko­mó­rek efek­to­ro­wych, prze­waż­nie cho­li­ner­gicz­nych. Re­ak­cję na zim­ne po­wie­trze moż­na zła­go­dzić, wie­lo­krot­nie po­da­jąc do­no­so­wo kap­sa­icy­nę, któ­ra spo­wo­du­je dys­funk­cję ta­chy­ki­ni­no­wych ner­wów czu­cio­wych (włók­na C).30 Wod­ni­sty wy­ciek z no­sa u nar­cia­rzy re­du­ku­ją le­ki cho­li­no­li­tycz­ne.4