Podyplomie logo dark

Leki przeciwpadaczkowe nowej i starej generacji i ich działania niepożądane

Dorota Domańska-Pakieła

Wstęp

Pierwszym lekiem przeciwpadaczkowym był brom, wprowadzony do terapii w 1857 r. W kolejnych latach dwudziestego wieku na rynku pojawiły się: fenobarbital (1912), fenytoina (1938), etosuksymid (1958), karbamazepina (1965) i kwas walproinowy (1967). Pierwszym lekiem nowej generacji była wigabatryna, zarejestrowana w 1989 r. Od tego momentu lawinowo zaczęły pojawiać się leki przeciwpadaczkowe. Generalnie leki nowej generacji charakteryzują się lepszą tolerancją i korzystniejszym profilem bezpieczeństwa niż leki starsze, natomiast ich skuteczność, zwłaszcza w nowo zdiagnozowanej padaczce ogniskowej, jest porównywalna. W padaczce uogólnionej nadal najskuteczniejszym lekiem jest kwas walproinowy.

Leki starej generacji są induktorami (karbamazepina, fenobarbital) lub inhibitorami (kwas walproinowy) cytochromu P450, przez co wpływają na metabolizm witamin (D3, B6), hormonów, lipidów i leków metabolizowanych na szlaku izoenzymu CYT P450 (antybiotyki makrolidowe, statyny, warfaryna). Zdarza się także sytuacja odwrotna – inne leki, np. makrolidy, wpływają hamująco na cytochrom P450 i powodują wzrost stężenia leków przeciwpadaczkowych i ich metabolitów, a w konsekwencji – rozwój objawów zatrucia.

Leki starej generacji są w wielu krajach łatwiej dostępne i tańsze. W Polsce leki nowej generacji są refundowane przez NFZ tylko w padaczce lekoopornej, z wyjątkiem wigabatryny stosowanej w zespole Westa. Stężenie w surowicy wielu leków nowej generacji zależy od dawki i nie wymaga monitorowania, z wyjątkiem lamotryginy, której stężenie waha się znacznie w zależności od stężenia hormonów estrogenowych i wymaga monitorowania, szczególnie w ciąży.